Monday, 28 April 2008

Domeny: wierność wzrasta z wiekiem

W ramach przybliżania rynku domen „od kuchni” po materiale na temat dynamizmu, z jakim funkcjonuje AFRETMARKET w Polsce, postanowiłem pokazać nieco więcej statystyk dotyczących rozwoju rynku domenowego. Tym razem będę pisał o przedłużeniach domen.

Aby wszyscy byli w temacie (chociaż większość i tak zapewne wie, o co chodzi), pozwolę sobie przedstawić kilka pojęć:

Rejestracja domeny – w sytuacji kiedy domena jest dostępna do rejestracji, każdy może dokonać rejestracji takiej domeny poprzez jednego z partnerów NASK-u. Rejestracji dokonuje się zwykle na rok, chociaż można dokonać rejestracji na 2, 3, 4… 10 lat. W ciągu kilku minut od rejestracji (zazwyczaj nie dłużej niż 15 minut) domena jest widoczna w DNS-ie.
Przedłużanie („renew”) – przed upływem 365 dni od daty rejestracji abonent za pośrednictwem partnera musi wyrazić chęć przedłużenia abonamentu o kolejny rok, aby domena nadal była widoczna w DNS-ie. Jeśli tego nie zrobi, to domena wygaśnie i inny podmiot będzie mógł ją zarejestrować.
Wygasanie domen – jeśli domena nie została przedłużona, to po roku[1] od momentu rejestracji rozpoczyna się 15-dniowy okres blokady takiej domeny. Domena jest zwalniana[2] dokładanie po roku i 15 dniach, licząc z dokładnością co do sekundy.

Przykładowo: jeśli datą rejestracji domeny jest 1 maja 2007 roku, godzina 12:34:55, to domena wygaśnie 1 maja 2008 roku, a zostanie zwolniona do rejestracji 16 maja 2007 o godzinie 12:34 i 55 sekund.

I teraz najciekawsze – statystyki przedłużeń domen dla domeny .pl, a więc jaki procent domen jest przedłużanych przez swoich abonentów w pierwszym roku od rejestracji, ile domen jest przedłużanych również po drugim roku (czyli trzymane są co najmniej przez 3 lata), a ile po trzecim roku (czyli trzymane przez 4 lata i dłużej). W poniższym zestawieniu uwzględnione są także różnice w kolejnych latach, czyli w roku 2005, 2006 i 2007.



Z powyższego wykresu można wywnioskować, że najmniej przywiązani do swoich domen są nowi abonenci (czyli tacy, którzy zarejestrowali domenę rok wcześniej), gdzie procent odnowień jest obecnie na poziomie 59%. Co więcej, procent odnowień w pierwszym roku sukcesywnie spada. Z danych wynika, że jeśli jednak ktoś trzyma domenę przez dwa lata (czyli już ją raz przedłużył), procent „wierności” drastycznie wzrasta do poziomu 82–84% i generalnie jest na identycznym poziomie w kolejnych latach. To, co zaskakuje, to relatywnie mała różnica w procencie odnowień po drugim i po trzecim roku (89%).

Żeby nie zaciemniać obrazu, na wykresie nie umieszczałem danych o procencie odnowień po czwartym i piątym roku, ale tutaj wyniki są bardzo podobne jak odnowień po trzecim roku i wzrastają do 91%.

Na wykresie w kolorze zielonym pokazany jest ogólny procent odnowień. Tutaj widzimy, że procent odnowień spada i obecnie wynosi 75%, co jest średnią w krajowych rejestrach domen (ccTLD) z „open policy”. Zazwyczaj wartości te znajdują się w przedziale od 70 do 80%, niezależnie od takich uwarunkowań, jak cena, rozwój rynku itd. W rejestrach bardzo restrykcyjnych (np. Finlandia, do niedawna Słowenia, Francja itd.) procent odnowień jest znacznie wyższy, co jest dość zrozumiałe.

Powyższe statystyki pozwolę sobie uzupełnić jeszcze jedną wartością. Otóż procent odnowień domen IDN (czyli domen z polskimi znakami) w roku 2007 wyniósł jedynie 40%. Taką niską wartość należy tłumaczyć małą popularnością domen IDN zarówno w Polsce, jak i na całym świecie.

Jeśli ktoś pokusiłby się o dane z USC, to zapewne procent rozpadających się małżeństw jest najwyższy (tak jak z domenami) w pierwszym roku, a później spada sukcesywnie w latach kolejnych. Swoją drogą ciekawe, jak by się zachowywały małżeństwa, jeśli co roku należałoby robić „RENEW” ;)

Przypisy:
[1] pod warunkiem że rejestracja była na rok
[2] pod warunkiem że nie została wykupiona „opcja”, czyli WLS na takiej domenie

Monday, 21 April 2008

Rozwój rynku AFTERMARKET, czyli trochę statystyk z szybkości rejestracji domen

Jak Państwo zapewne wiedzą, w świecie domen internetowych rozwija się dynamicznie tzw. „secondary market”, zwany inaczej „aftermarket”.

Generalnie domeny są rejestrowane przez osoby, które chcą pod daną nazwą stworzyć różne serwisy, np. stronę firmową, obsługiwać pocztę itd. Domena zwykle w takiej sytuacji związana jest z nazwą firmy, nazwiskiem osoby, która tworzy stronę domową, czy nazwą produktu, który chcemy wypromować.

Na rynku działają też osoby zwane „domainers”, które rejestrują domeny tylko po to, aby:

* zarobić na generowanym ruchu przez daną domenę (tzw. „traffic monetization"),
* odsprzedać komuś innemu taką domenę z zyskiem.

Obecnie w Polsce domeny należące do „domainers” to ponad 8% całego rynku domen. Jest to jeden z wyższych współczynników, jeśli chodzi o ccTLD. Dla domen .com ten współczynnik to ok. 12%.

Ponieważ na naszym rynku praktycznie nie ma już ciekawych nazw domenowych, które są jeszcze wolne, to „domeniarze” polują na domeny, które ktoś przez nieuwagę albo celowo usuwa lub z nich rezygnuje. Przykładowo: jeśli ktoś nie opłaci swojej domeny na kolejny rok, to taka domena po 15 dniach wraca do puli wolnych/dostępnych domen. I tutaj zaczyna się robić ciekawie... Dochodzi do walki o taką domenę.

W dzisiejszym poście nie zamierzam opisywać całego rynku „secondary market” (więcej można znaleźć np. pod secondarymarket.pl), chciałbym jednak przedstawić dane pokazujące, jak taka walka o rejestrację następuje, a dokładniej jak szybko domena po jej zwolnieniu do puli domen znajduje swojego nowego nabywcę[1].

I tak poniższy wykres pokazuje, jak szybko (w czasie liczonym w minutach) domena jest ponownie rejestrowana:



Jak widać, 14% domen zmienia status już w ciągu pierwszej minuty , a w ciągu 15 minut 46% domen, które zostały usunięte, ale w ciągu 4 dni znajdą nabywcę, trafia do nowego właściciela.

Jeśli komuś się wydaje, że ta minuta to dużo czasu, jest w wielkim błędzie. W ciągu pierwszych dwóch sekund zajętych jest już 72% wszystkich domen, które w ciągu tej pierwszej minuty zmienią status, co stanowi ponad 10% wszystkich domen, które zmieniają status w pierwszych 96 godzinach od ich uwolnienia.



Jeśli spojrzeć na wykres przedstawiający czas do zarejestrowania w skali godzina, dzień i dwa dni, to 70% domen rezerwowanych jest już w ciągu pierwszej godziny! Spośród domen, które są rejestrowane, w ciągu pierwszej doby mamy ponad 98% rejestracji.

Warto więc przyglądać się temu rynkowi dalej i obserwować różne fenomeny w jego rozwoju...

Przypisy:
[1] w analizach bierzemy pod uwagę tylko te domeny, które zostały zarejestrowane lub został założony „book” w ciągu 96 godzin od uwolnienia; dla uproszczenia traktujemy domeny zarezerwowane i zarejestrowane tak samo, czyli jak zarejestrowane – w obu przypadkach domena nie jest już dostępna do rejestracji dla kogoś innego.